22.03.2020

Możliwość zastosowania klauzuli „siły wyższej”, a koronawirus

Według artykułu 471 Kodeksu Cywilnego Dłużnik obowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. W myśl ogólnych zasad odpowiedzialności dłużnik może zostać zwolniony z odpowiedzialności za swoje zobowiązania – w sytuacji przypadkowej, na którą sam dłużnik nie ma wpływu.

Z punktu widzenia aktualnych okoliczności, bardzo istotna jest odpowiedź na pytanie, czy wybuchła w ostatnich tygodniach epidemia koronawirusa, może zostać uznana sytuację wystąpienia siły wyższej, a przez to, czy fakt wybuchu tej epidemii może zwolnić przedsiębiorcę z odpowiedzialności za niewykonane zobowiązania? Czy epidemia koronawirusa może zostać uznana za czynnik uniemożliwiający przedsiębiorcy czy też konsumentowi wykonanie zobowiązania?

Siła wyższa nie została w żaden sposób zdefiniowana w polskim Kodeksie Cywilnym. Doktryna i orzecznictwo posługują się w głównej mierze umowną definicją tego pojęcia, prezentowaną przez koncepcję obiektywną, według której za siłę wyższą uważa się zdarzenie spełniające następujące kryteria:

1) Jest to zdarzenie zewnętrzne – występuje w strukturze zewnętrznej przedsiębiorstwa
2) Jest to zdarzenie niemożliwe do przewidzenia- zdarzenie nagłe i nadzwyczajne
3) Zapobieżenie skutkom tego zdarzenia jest niemożliwe- niebezpieczeństwa, które płynie z danego zdarzenia nie da się w żaden sposób uniknąć.

Możliwość wystąpienia siły wyższej jest badana w każdym przypadku indywidualnie. Oprócz wyżej wymienionych kryteriów, ocenie poddaje się związek przyczynowy pomiędzy niewykonaniem, czy też nienależytym wykonaniem danej umowy a wystąpieniem siły wyższej. Przyjęcie indywidualnego podejścia do każdego przypadku ma na celu wyeliminowanie ryzyka sytuacji, kiedy to przedsiębiorcy sami doprowadzając do szkody na skutek własnych zaniedbań, mogliby posługując się wyłącznie kryteriami obiektywnymi, próbować przedstawić sytuację własnego zaniedbania jako wystąpienie siły wyższej.

Uznanie wybuchu epidemii koronawirusa za sytuację wystąpienia siły wyższej w kontekście zobowiązań przedsiębiorcy zdecydowanie powinni mieć na uwadze. Ostateczna możliwość wdrożenia takiego rozwiązania przez przedsiębiorców będzie zależała głównie od środków bezpieczeństwa jakie ostatecznie zostaną zastosowane w Polsce na poziomie rządowym. W najbliższym czasie możemy się bowiem spodziewać powzięcia przez organy państwowe takich działań jak znaczne ograniczenia w zakresie świadczenia wszelkich usług transportowych , czy też całkowite ograniczenia przemieszczania się osób.

Aby móc zastosować wyłączenie odpowiedzialności za niewykonanie bądź też nienależyte wykonanie danego zobowiązania należy:

1) Zgromadzić dowody, które potwierdzą, że konkretne zdarzenie spowodowane wystąpieniem siły wyższej było bezpośrednim powodem niewywiązania się bądź też nienależytego wywiązania się z postanowień umownych
2) Zgromadzić dowody wykazujące dochowanie należytej staranności w podejmowaniu działań mających na celu prawidłowe wykonanie zobowiązania
To właśnie wyżej wymienione dowody zapewnią silną i pewną pozycję w negocjacjach stronie umowy dążącej do renegocjacji warunków umowy. Ułatwienie przy renegocjacjach może zagwarantować również możliwie szybkie poinformowanie kontrahenta o rozpoznanej możliwości niewykonania bądź też nienależytego wykonania umowy w związku z wybuchem epidemii.

Jak wynika z wymienionych kryteriów kwalifikacji, czas epidemii koronawirusa jak najbardziej podlega zakwalifikowaniu jako sytuacja wystąpienia „siły wyższej” w realiach gospodarczych. Z pewnością powołanie się, zarówno przez przedsiębiorców, jak i przez konsumentów na tę konstrukcję prawną na przykład w procesie renegocjacji umów, będzie jak najbardziej możliwe.