Jak firmy walczą ze split payment?

1. Wstęp

Wprowadzenie od dnia 1.07.2018 r. Split Payment (dalej: „SP”), jako alternatywy płacenia przelewem tradycyjnym, wywołało wiele wątpliwości wśród przedsiębiorców. Część z nich próbowałem rozwiać w TYM ARTYKULE. Fakt, iż Metoda Podzielnej Płatności (dalej: „MPP”) jest rozwiązaniem zmniejszającym płynność przedsiębiorców nie podlega dyskusji i mobilizuje firmy do poszukiwania rozwiązań umożliwiających łagodzenie skutków MPP. Jednym z wielu problemów, powstałym na gruncie nowych przepisów, jest kwestia dopuszczalności narzucania kontrahentom nakazu zapłaty przelewem tradycyjnym (tj. zakazu zapłaty poprzez SP).

2. Dobrowolność MPP

Artykuł 108a ust. 1 ustawy o VAT zakłada dobrowolność w stosowaniu MPP. Sposób zapłaty przez nabywcę towaru/usługi za fakturę VAT zależy zatem od nabywcy, który może zapłacić przelewem tradycyjnym albo przelewem SP. Wystawca faktury (odbiorca przelewu) nie ma tutaj żadnych możliwości wpływania na tą kwestię post factum – gdy przelew  przyjdzie – nie może go odrzucić, bowiem zapłata będzie skuteczna. Może jednak podejmować inne czynności uprzednio – w szczególności wprowadzić zakaz umowny albo klauzule na fakturze VAT.

3. Umowny zakaz zapłaty poprzez SP

Umowa, albo postanowienie umowne zawarte w umowie ramowej (np. współpracy/sprzedaży/dostawy) może tą kwestię normować inaczej. W szczególności sprzedawca ma możliwość zastrzeżenia w umowie formy przyjmowania zapłaty. Może także nakazać płatność za wystawiane faktury w formie przelewu tradycyjnego zastrzegając jednocześnie kontrahentowi karę umowną za zapłatę w formie SP. Powstaje pytanie – czy taki zapis będzie skuteczny i czy nie będzie sprzeczny z zasadą swobody umów?

Fiskus potwierdził dopuszczalność wyłączania stosowania MPP przez firmy w ramach porozumień umownych (odpowiedź Ministerstwa Finansów nr PT8.054.8.2018 z dnia 31.01.2018 r. na interpelację poselską nr 18445). MF pokusiło się także o uwagę, iż „nabywca powinien w takiej sytuacji mieć pełną świadomość, na co się godzi i z czego rezygnuje w razie okazania się, że dostawca może okazać się podatnikiem nieuczciwym. Dla nabywcy odmowa sprzedawcy rozliczenia transakcji z użyciem MPP powinna stać się pierwszym sygnałem do tego, że z jakichś powodów sprzedawca uniemożliwia nabywcy skorzystanie z bezpieczeństwa transakcji, jaką daje mu MPP”.

MF uznało zatem zapis wyłączający zapłatę z pominięciem SP za prawnie dopuszczalny. Stoję na stanowisko, iż powyższe wcale nie rozwiązuje problemu. Wynika to z jednej strony z nieformalnego charakteru wyrażenia stanowiska (odpowiedź na interpretację poselską nie wiąże ani Fiskusa ani sądów), a po drugie z tego, iż fiskus wyraził swoje stanowisko z punktu widzenia przepisów ustawy o VAT, a takie regulacje umowne podlegają także ocenie z puntu widzenia przepisów kodeksu cywilnego.

4. Czy zapłata przelewem split payment wbrew zakazowi umownemu będzie skuteczna?

W mojej ocenie zapłata w formie SP (wbrew zapisowi umownemu) będzie skuteczna wobec sprzedawcy. Dopuszczalność zapłaty przez SP wynika bowiem z przepisów dotyczących MPP, taki sposób zapłaty jest też zgodny z zapisami kodeksu cywilnego, zatem sprzedawca nie będzie miał możliwości nie przejęcie płatności ani stwierdzenia iż zapłata jest nieskuteczna. Jedynie w przypadku gdy z umowy/faktury wynika wprost inny sposób płatności (np. gotówka / przelew tradycyjny) można hipotetycznie rozważać czy sprzedawca ma prawo nie przyjąć płatności. Należy jednak założyć, że firmy nie będą podejmować się ryzyka dokonywania zwrotów przelewów SP. Oprócz problemów technicznych z tym związanych, takie działanie będzie bardzo niekorzystne wizerunkowo, nie wspominając już o tym, iż  może stanowić wręcz ‘zaproszenie’ dla kontroli ze strony skarbówki.

5. Co grozi za zapłatę przelewem split payment wbrew zakazowi umownemu?

Jeżeli wystawca faktury nie zwrócił płatności to należy zakładać, że przyjął płatność i ją rozliczył. Zapłata w taki sposób będzie zatem stanowić wykonanie zobowiązania, chociaż zrobienie tego w sposób nienależyty – niezgodny z umową. W tej sytuacji od wierzyciela zależy czy i co zrobi z taką sytuacją.

a. Brak kary umownej

W przypadku braku kary umownej sytuacja wierzyciela nie jest prosta. Aby egzekwować odpowiedzialność odszkodowawczą dłużnika, musiałby udowodnić szkodę i jej wysokość. Musiałby zatem przed Sądem wykazać, iż na skutek otrzymania od dłużnika przelewu SP poniósł stratę w konkretnej wysokości. Jest to trudne, ale wykonalne. Posługując się prostym przykładem  – wierzyciel otrzymał przelew SP na 1.230.000 zł brutto, z czego 1.000.000 zł trafiło na rachunek bieżący, a 230.000 zł na rachunek SP (rachunek VAT). Kwota 230.000 zł przeleżała 3 miesiące na nieoprocentowanym rachunku VAT, dopiero wówczas udało się ją zwolnić.  Przedsiębiorca posiadał na rachunku bieżącym środki oprocentowane według stawki 2%. Gdyby otrzymał środki zwykłym przelewem środki na rachunku wygenerowałyby 1.150 zł odsetek stanowiących utracone korzyści. Teoretycznie wierzyciel może pozwać dłużnika o zapłatę tej kwoty. Jak jednak widać, straty nie są tutaj znaczne aby ryzykować zerwanie więzi gospodarczych, a samo procesowanie się o takie kwoty ze swoim kontrahentem wydaje się być wątpliwie. Dodatkowo powyższy przykład jest prosty i czytelny, a takie występują dość rzadko.

Alternatywą może być po prostu rozwiązanie umowy z kontrahentem płacąc przelewem SP (zgodnie z umownymi terminami wypowiedzenia) albo zaprzestanie współpracy. Kto jednak pozwoli sobie na takie wybieranie sobie kontrahentów? Jest to rozwiązanie nierynkowe.

b. Kara umowna

Czy zastrzeżona kara umowna okaże się skuteczna? Nie ma jedynej słusznej odpowiedzi na to pytanie, przepisy są bowiem nowe i jeszcze nie ukształtowała się żadna linia orzecznicza sądów powszechnych w tym zakresie. Dokonanie płatności w formie SP wbrew zapisowi umownemu powinno być traktowane jako nienależyte wykonanie zobowiązania – świadczenie zostanie spełnione, lecz interes wierzyciela nie zostanie zaspokojony w sposób wynikający z treści zobowiązania (treść zobowiązania kształtuje bowiem także postanowienie umowy nakazujące zapłatę przelewem tradycyjnym).

Osobiście stoję na stanowisku, iż kara umowna będzie skuteczna dopóki płatność w formie SP zgodnie z przepisami jest fakultatywna (a obecnie jest) i pod warunkiem, że: (1) kara umowna nie jest rażąco wygórowana, (2) istnieje racjonalne uzasadnienie do jej wprowadzenia. Konstruując zatem karę umowną należy to robić w sposób wyważony i ostrożny. Co najważniejsze, w przypadku kary umownej wierzyciel nie ma obowiązku wykazywania szkody jaką poniósł przez otrzymanie przelewu tradycyjnego, wystarczy sam fakt iż obowiązek umowny został naruszony.

6. Jednostronne zastrzeżenie na fakturze

W mojej ocenie jednostronne zastrzeżenie przez sprzedawcę na fakturze zakazu płatności split payment nie będzie skuteczne, chyba że znajduje potwierdzenie w umowie albo ogólnych warunkach sprzedaży – prawidłowo wprowadzonych albo zmodyfikowanych. Wątpliwości może jedynie budzić sytuacja gdy faktura stanowi ofertę, albo została przyjęta (podpisana) przez nabywcę – wówczas może uzyskać moc równą postanowieniu umownemu.

7. Rabaty za płatność przelewem tradycyjnym

Wydaje się że bezpieczniejszą formą osiągnięcia zbliżonego efektu (tj. otrzymywania płatności za wystawiane faktury przelewem tradycyjnym) jest odwrócenie tego procesu myślowego – tj. nagradzanie zamiast karania. Można zatem udzielać rabatów nabywcom za płatność przelewem tradycyjnym (w formie skonta – rabatu następczego). W ten sposób wystawca faktur kupuje bowiem sobie lepszą płynność oferując nabywcy np. 1-3% rabatu. Dodatkowym plusem jest to, iż taka forma motywacji nie została przekreślona przez Ministerstwo Finansów w cytowanej na wstępie odpowiedzi na interpelację.

8. Uwagi końcowe

Nie minął jeszcze pierwszy okres rozliczeniowy po wejściu w życie MPP, więc każdy przedsiębiorca będzie zmuszony sam odpowiedzieć sobie na pytanie czy MPP zaburzyła płynność na tyle aby zacząć „kupować” od kontrahentów płatność przelewami tradycyjnymi albo modyfikować wzorce umowne. Z racji krótkiego czasu obowiązywania przepisów problem nie jest jeszcze tak istotny, ale najbliższe miesiące pokażą jak zareaguje rynek – zwłaszcza czy największe korporacje zaczną płacić poprzez MPP – wówczas dla uwolnienia środków z rachunku VAT może to pociągnąć za sobą falę płatności przez SP na rynku.

W przypadku dużych podmiotów niewątpliwie podjęcie decyzji co do reakcji na MPP wymaga szczegółowej analizy prawno-finansowej, a także uzyskania interpretacji indywidualnej, gdy przedsiębiorca zamierza ingerować w MPP np. wprowadzając modyfikację ogólnych warunków sprzedaży. Nie podlega wątpliwości iż decyzja w tym zakresie jest elementem systemu compliance przedsiębiorstwa i często decyzja w tym zakresie popłynie z centrali.

Nie można jednak zapominać o tym, iż agresywna walka z MPP wiąże się również z pewnymi ryzykami. Idąc w myśl stanowiska Fiskusa:

  • podmiot który usilnie próbuje wyłączyć MPP może być podmiotem podejrzanym z punktu widzenia rozliczania się z budżetem Państwa z VAT;
  • podatnicy niewykorzystujący swojego konta VAT mogą być częściej typowani do kontroli podatkowej.

Czy zatem warto ryzykować? Każdy podatnik będzie musiał odpowiedzieć sobie sam na to pytanie.

Niewątpliwie bezpieczeństwo wszelkich ruchów można wzmocnić korzystając z interpretacji indywidualnych.

Udostępnij na…

Warto Przeczytać

Bartosz Nadra

Adwokat | Partner Zarządzający

#czasnafaktoring

Pierwszy w Polsce blog o prawnych aspektach faktoringu

Łukasz Jaśkowiak

Adwokat | Partner Zarządzający

#czasnanieruchomości

Blog poświęcony szeroko rozumianemu prawu nieruchomościowemu

Piotr Szwechłowicz

Radca Prawny | Partner Zarządzający

#czasnatransport

Witaj na blogu poświęconym transportowi publicznemu oraz branży TSL.